O autorce i jej książkach

  Anna Fastnacht-Stupnicka urodziła się 17 grudnia (Strzelec, a więc z natury waleczna, niezależna, miłująca zwierzęta ale i ludziom życzliwa) 1948 roku we Wrocławiu, gdzie jej rodzice zamieszkali po drugiej wojnie światowej. Ojciec, dr Adam Fastnacht, historyk, który skończył studia i rozpoczął karierę naukową na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, po wojnie związał się z przeniesionym do Wrocławia Zakładem Narodowym im. Ossolińskich i do emerytury kierował działem rękopisów. Jego przodkowie to koloniści niemieccy, którzy w XVIII wieku osiedlili się pod Dobromilem. W następnych pokoleniach spolonizowani przez małżeństwa z Polkami stali się polskimi patriotami; podczas drugiej wojny światowej członkowie tej rodziny brali udział w walkach z Niemcami na wszystkich frontach, byli członkami Armii Krajowej, niektórzy oddali za Polskę życie.

  Skończyła V Liceum Ogólnokształcące we Wrocławiu i polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Wybór kierunku studiów wynikał z zainteresowań recytatorsko-teatralnych, stąd temat pracy magisterskiej: Amatorskie teatry włościańskie w Galicji przed I wojną światową. Po zamążpójściu przeniosła się na Opolszczyznę, pracowała w Brzeskim Domu Kultury, następnie w dziale wydawnictw Wojewódzkiego Ośrodka Postępu Rolniczego w Łosiowe jako specjalista do spraw redakcji. Opublikowała wtedy swoje pierwsze prace: broszurę Franciszek Myśliwiec działacz polski i wzorowy rolnik, wydaną z okazji nadania WOPR-owi imienia Franciszka Myśliwca, oraz Bibliografię publikacji wydanych w latach 1968-1985 w tejże instytucji. W ramach obowiązków służbowych, ale i z dużą pasją, współpracowała z Rozgłośnią Regionalną Polskiego Radia w Opolu, przygotowując z redaktor Danutą Starzec audycje o tematyce rolniczej i społecznej, zaś po przyznaniu karty mikrofonowej również własne reportaże. Na zatrudnienie jej na stałe kierownictwo Rozgłośni PR nie otrzymało zgody KW PZPR w Opolu. Powodem były – jak można sądzić – powody polityczne.

  We wrześniu 1980 roku Anna Fastnacht-Stupnicka (wtedy jeszcze pod nazwiskiem Szczepaniak) zakładała NSZZ Solidarność w WOPR w Łosiowie, a następnie została wybrana przewodniczącą Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność. Po wprowadzeniu stanu wojennego współredagowała (w latach 1982-87) „Prostownik” - podziemne pismo NSZZ Solidarność Region Dolny Śląsk. Do dziś uważa, że były to najważniejsze formy aktywności w jej życiu.

  Gdy po śmierci ojca w 1987 roku Muzeum Regionalne w Brzozowie przyjęło jego imię i wystąpiło z inicjatywą wydania jego ostatnich prac, w tym Słownika historyczno-geograficznego ziemi sanockiej w średniowieczu, przygotowała je do druku, opatrzyła wstępem i napisała szkic Doc. Dr Adam Fastnacht historyk dawnej ziemi sanockiej.

  Po przełomie 1989 roku nadal angażowała się w działalność społeczną: była przewodniczącą stowarzyszenia Brzeski Klub Obywatelski, kierowała komitetem wyborczym BKO podczas pierwszych wyborów samorządowych. W tym okresie rozpoczęła również etatową pracę dziennikarską w „Nowej Trybunie Opolskiej”, najpierw jako sekretarz redakcji, następnie kierownik działu społeczno-politycznego. Pisała reportaże, wywiady z czołowymi politykami, podejmowała omijane tematy, jak na przykład kontrowersyjne działania mniejszości niemieckiej. Z powodów osobistych zmieniła nazwisko na Fastnacht-Stupnicka, będące połączeniem nazwiska rodowego z pseudonimem okupacyjnym jej ojca (który przyjął nazwisko po swojej babce Zofii ze Stupnickich). Zachowała je po ponownym wyjściu za mąż, za Józefa Drwięgę.

  Na początku lat dziewięćdziesiątych przeniosła się do rodzinnego Wrocławia, podejmując pracę w redakcji „Gazety Wrocławskiej”. W styczniu 1995 roku pojechała do Czeczenii z redakcyjnym kolegą Cezarym Trytką. Ich korespondencje i reportaże z obszaru objętego wojną były pierwszymi w prasie regionalnej. Potem pracowała w redakcjach pism ogólnopolskich: w „Gościu Niedzielnym”, „Przeglądzie Pod Tytułem”. Przeszła ponadroczny okres bezrobocia, podczas którego współpracowała z wrocławskimi czasopismami. Zatrudniła się jako redaktor prowadząca w redakcji biuletynu samorządowego „Żórawina Nasza Gmina”, skąd odeszła w 2004 roku na wcześniejszą emeryturę. Nie zrezygnowała jednak z pracy twórczej, czego efektem są wydane w ostatnim dziesięcioleciu cztery książki.

  Anna Fastnacht-Stupnicka nie należy (i nigdy nie należała) do żadnej partii, jest członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (sekretarzem Komisji Interwencyjnej), Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Towarzystwa Przyjaciół Ossolineum (członkiem komisji rewizyjnej), Towarzystwa Przyjaciół Sanoka i Ziemi Sanockiej (była współzałożycielką koła wrocławskiego i członkiem jego zarządu przez kilka kadencji). Za jedną z podstawowych wartości uznaje patriotyzm, stara się pracować zgodnie z pouczeniem swojego ojca: „cokolwiek robisz, rób dobrze”, jest miłośniczką kotów i przyrody; każdą wolną chwilę poświęca pracy w swoim ogrodzie, który uprawia z oddaniem i niestety ze szkodą dla tekstów, które mogłaby w tym czasie napisać.



Saga wrocławska. 74 opowieści rodzinne

  W latach 1999-2001 publikowała w „Słowie Polskim” artykuły w cyklu „Sagi rodów dolnośląskich”. Początkowa formuła zainicjowanego przez redakcję cyklu zakładała przypominanie historycznych rodów wpisanych w dzieje Dolnego Śląska w minionych wiekach. Anna Fastnacht-Stupnicka nieco zmieniła to założenie, proponując teksty o losach rodzin, które osiedliły się we Wrocławiu po drugiej wojnie światowej. Bohaterami jej artykułów stali się przede wszystkim przedstawiciele polskich rodów szlacheckich pochodzący z terenów całej Polski, również z oderwanych od niej ziem wschodnich. Po dramatach wojny, po utracie swoich majątków w wyniku przesiedleń czy reformy rolnej, pozbawieni często środków do życia i prześladowani, szukali szans na przeżycie i stabilizację właśnie we Wrocławiu. Rodziny te zachowały pamiątki, fotografie, dokumenty, a przede wszystkim przekazywaną z pokolenia na pokolenie wiedzę o dokonaniach przodków, ich udziale w życiu politycznym i społecznym I Rzeczypospolitej, w powstaniach listopadowym i styczniowym, w wydarzeniach XX wieku. Cały ten historyczny bagaż wraz z pielęgnowanymi od stuleci wartościami, tradycjami, patriotyzmem, kulturą, postawami społecznikowskimi wnieśli w nowe, powojenne dzieje Dolnego Śląska, próbując zapuścić tutaj swoje korzenie i współtworząc jego najnowszą historię. Ten proces oraz przemilczane przez dziesiątki lat losy polskich ziemian starała się autorka przedstawić w oparciu o wywiady zwłaszcza ze starszymi osobami, pamiętającymi lata międzywojenne i wojenne, wychowanymi w rodzinnych majątkach, świadkami wydarzeń historycznych, oraz w oparciu o niepublikowane wspomnienia i dokumenty z prywatnych archiwów, które udostępniano jej z dużą życzliwością i zaufaniem. Wiele z tych rodzin po raz pierwszy ujawniało szerszemu odbiorcy gehennę przejść okupacyjnych oraz okoliczności przymusowego opuszczenia rodowych siedzib po reformie rolnej w 1944 roku, oraz osobiste odczucia i postawy, które pozwoliły mimo wszystko zachować etos skazanej na zniszczenie warstwy społecznej. Wyrazem uznania tego środowiska było nadanie autorce honorowego członkostwa Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego. Nie tylko jednak potomkowie polskich ziemian stali się bohaterami sag, także działacze ludowi, naukowcy, wybitne jednostki. Ci, których losy mogły przybliżyć i zilustrować dwudziestowieczną historię Polski.

  Cykl przyjmowany przez czytelników z dużym zainteresowaniem (niektórzy kompletowali cotygodniowe odcinki) został przerwany na skutek wypadku samochodowego autorki w 2001 roku. Po kilku latach, zachęcana przez czytelników i bliskich, przygotowała rozszerzoną i uzupełnioną wersję prasowych artykułów do wydania książkowego:

Saga wrocławska. 74 opowieści rodzinne, nakładem autorki, Wrocław 2004, str. 541.

Po dziesięciu latach od pierwszego wydania tej książki weszło obecnie na rynek księgarski drugie wydanie, poprawione i uzupełnione:

Saga wrocławska. 74 opowieści rodzinne, SATOR Media, Wrocław 2015, str. 547.

 

Od św. Jadwigi do Marka Hłaski. Niezwykłe losy wybitnych ludzi na Dolnym Śląsku

  W 2004 roku autorka Sagi wrocławskiej przyjęła propozycję publikowania w nowo powstałym czasopiśmie „Panorama Dolnośląska” artykułów w cyklu „Portrety z czasoprzestrzeni”, prezentującym sylwetki wybitnych ludzi związanych z dziejami Dolnego Śląska, począwszy od średniowiecza po czasy nam współczesne. Autorka przywołała w tym cyklu nie tylko znane postaci historyczne, ale i takie, które mimo wybitnych zasług i sławy w przeszłości, zostały z czasem zapomniane. W opisywaniu poszczególnych losów starała się wydobyć związki polsko-niemieckie, które w wielu życiorysach odegrały znaczącą rolę. Wśród bohaterów cyklu są Niemcy, osoby polsko-niemieckiego pochodzenia oraz Polacy, którzy mieszkali na Dolnym Śląsku w okresie pruskim (niektórzy pochodzili ze Lwowa), szczycili się swoim polskim pochodzeniem i zdobywali powszechne uznanie pracą i twórczością, są również znani polscy pisarze i poeci, którzy podczas krótszych pobytów na Dolnym Śląsku poczynili interesujące obserwacje, są wreszcie osadnicy powojenni, głównie z terenów wschodnich: pierwszy więzień obozu w Oświęcimiu Stanisław Ryniak, prof. Witold Romer, aktor Zbigniew Cybulski. Zbiór tych artykułów uzupełniony kilkoma wcześniej niepublikowanymi, złożył się na książkę:

Od św. Jadwigi do Marka Hłaski. Niezwykłe losy wybitnych ludzi na Dolnym Śląsku, Oficyna Wydawnicza ATUT, Wrocław 2007, str. 166.

 

Zostali we Lwowie

  Trzecia i najważniejsza w dorobku Anny Fastnacht-Stupnickiej książka, jej pomysłu, ma inny charakter niż poprzednie. Jest reportażem historycznym, do którego materiały autorka zbierała z własnej inicjatywy, z potrzeby serca i w przekonaniu o konieczności opisania mało znanych losów Polaków, którzy po drugiej wojnie światowej zostali we Lwowie. W ostatnim ćwierćwieczu ukazało się wiele pozycji o tematyce lwowskiej, historycznych i wspomnieniowych, dotyczących jednak głównie okresu międzywojennego, ich autorami są bowiem ludzie, którzy podczas wojny albo w ramach ekspatriacji opuścili tamte tereny. Zostali we Lwowie jest pierwszą tak obszerną publikacją, w której podejmuje się próbę przedstawienia życia polskiego środowiska w powojennym Lwowie.

  Temat nie był autorce obcy, wychowała się w środowisku wrocławskich lwowian, wiele problemów znała z relacji rodzinnych, ponieważ Lwowa nie opuścili po wojnie jej krewni: stryj ojca, Edward Fastnacht, który postanowił zostać „na straży kultury polskiej”, jak mówił, i kuzynka ojca Janina Fastnacht, która przez kilkadziesiąt powojennych lat ofiarnie pracowała na rzecz tamtejszych Polaków, zwłaszcza młodzieży (uczyła ministrantury przy katedrze lwowskiej, historii, etyki). Wielu lwowian wspomina ją jako osobę niezwykle prawą, szlachetną, surowych zasad, oddaną Kościołowi i Polsce. Pokrewieństwo z Janiną w pewnym stopniu ułatwiało Annie Fastnacht-Stupnickiej docieranie do niektórych rozmówców i prowadzenie wywiadów, jednak zebranie podstawowego materiału do książki okazało się niełatwe, wymagało dużego uporu i wysiłku. Towarzyszyły tej pracy zwątpienia i pokusy rezygnacji, ale ustępowały wobec przekonania, że konieczne jest utrwalenie pamięci o lwowskich strażnikach polskości, którzy przez lata reżimu zachowali wierność ojczyźnie, wiarę, pamięć historyczną, piękno języka, polską kulturę i zdołali mimo zagrożeń przekazać te wartości pokoleniom wychowanym już po wojnie.

  Na przykładzie losów kilkudziesięciu rodzin, w oparciu o wywiady i wspomnienia, autorka opisała byt codzienny i walkę o zachowanie tożsamości narodowej Polaków we Lwowie w okresie drugiej wojny światowej oraz przez kilka dziesięcioleci powojennych, w oderwaniu od ojczyzny. Walorem tej książki są liczne i dosłownie cytowane wypowiedzi rozmówców, z zachowaniem oryginalnego stylu, szyku zdań i sformułowań charakterystycznych dla wschodnich terenów. Tworzą one historię mówioną dwudziestowiecznego Lwowa.

  W 2011 roku, w czwartej edycji konkursu Książka Historyczna Roku, ogłoszonego przez Telewizję Polską, Polskie Radio i Instytut Pamięci Narodowej, książka Zostali we Lwowie znalazła się wśród dziesięciu tytułów nominowanych do nagrody w kategorii najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski XX wieku.

Zostali we Lwowie, SATOR Media, Wrocław 2010, str. 342.

 

Profesor Tadeusz Kielanowski. Szkic w tle rodziny i epoki

  Monografia pochodzącej ze Lwowa rodziny Kielanowskich przedstawia drogi życiowe czworga rodzeństwa: Tadeusza – po wojnie profesora medycyny, Jana – profesora zootechniki, Leopolda – dyrektora Teatru Polskiego w Londynie, Józefy – muzyczki. Przed wojną byli związani zawodowo lub rodzinnie z miejscowościami: Lwów, Świsłocz, Sarny, Wilno, Ruda w powiecie żydaczowskim, po wojnie z Lublinem, Białymstokiem, Gdańskiem, Jabłonną, Warszawą, Londynem. Każdy z braci zapisał się w swoich profesjach jako postać wybitna, o dużym autorytecie. Każdy miał duże zasługi w tworzeniu po wojnie nowych placówek akademickich, badawczych czy artystycznych, odegrał ważną rolę w życiu naukowym i społecznym, a po części i politycznym (jak związany z opozycją prof. Jan Kielanowski). Ich kariery zawodowe, zmagania z politycznymi przeciwnościami, podejmowane inicjatywy, mogą służyć jako ilustracja poszczególnych etapów dwudziestowiecznej historii Polski, w różnych obszarach życia i w różnych środowiskach, łącznie z emigracyjnym. Książka daje analityczny obraz środowisk inteligencji polskiej w kontekście powojennych dylematów, kwestii moralno-etycznych, postaw życiowych zgodnych z różnymi przekonaniami, ale zawsze z nadrzędnym poczuciem patriotyzmu.

Profesor Tadeusz Kielanowski. Szkic w tle rodziny i epoki, Pro-Vision Publishing, Londyn 2012, str. 195.